BioEcoLIFE - historia o poświęceniu i trudnych wyborach

0
BioEcoLIFE - historia o poświęceniu i trudnych wyborach

Chciałabym opowiedzieć Ci historię. Historię prawdziwą, o kobiecie dojrzałej, która musiała wybierać... Ta kobieta to ja. Usiądź sobie wygodniej. To co? Zaczynamy…

 

Kiedy wymyślisz sobie biznes (jak ja)…. albo jeszcze gorzej... kiedy wymyślisz sobie biznes, który uwielbiasz i kiedy wciągnie Cię całkowicie, na teraz i tak na zawsze. To przepadłaś.

Mimo, że całkiem często zdarzają się chwile kiedy mówisz: „Dość!!! Zamykam ten interes...." to i tak przepadłaś... 

 

Ale od początku…

 

Wybór nr 1 - kariera męża

 

Na początku była tęsknota i świadomość ulotności czasu.

Ja kobieta pracująca, pracowałam bardzo długo w firmie, która dawała mi poczucie bezpieczeństwa i spełnienia. Miałam fajny zespół i pracowników i (chyba) dobrą pozycję. Ale pewnego dnia musiałam wybrać. Postawiłam na karierę mojego męża.

 

Postawiłam na karierę męża i na kilka ładnych lat utknęłam w domu. I tak, wiem - bycie ostoją domowego ogniska to też praca na pełen etat ale jakoś nie jest to moja droga i tego typu wyzwania nie są dla mnie. I zapytasz co ma kariera mojego męża, do utknięcia w domu? Ano ma tyle, że wyjechaliśmy za granicę a ja szybko zaszłam w ciążę i tak utknęłam w domu.

 

Na swoje usprawiedliwienie tłumaczyłam, w sumie chyba sama przed sobą, że opiekuję się niemowlęciem a potem małym dzieckiem. Ale tak w głębi siebie cały czas zastanawiałam się co mogłabym robić i jak. Miałam takie marzenie związane z kosmetykami, z własną marką. A wiadomo -  ze zwykłych marzeń powstają rzeczy niezwykłe.

 

Wybór nr 2 - sklep internetowy

 

Zaczęłam więc szkolić się, szukać możliwości, własnej drogi. I cały czas zastanawiałam się jak zrealizować moje pomysły. A jak to mówią, kto szuka ten znajdzie. Mogę dodać, że los sam podsuwa mi okazje. Nie raz i nie dwa, zresztą, to robił. I tak pewnego dnia zobaczyłam ogłoszenie: sprzedam sklep z kosmetykami naturalnymi. Reszta potoczyła się „z górki". Wszystko składało się po mojej myśli. Wszystko działo się tak jakby było dla mnie zaplanowane.

Renata - właścicielka marki BioEcoLIFE 

Kupiłam sklep i wystraszyłam się, nawet dość mocno, bo zrozumiałam, że to na poważnie. Że wszystko co zrobię będzie miało swoje poważne konsekwencje. A do tego jeszcze moje nadzieje i plany, bałam się czy potrafię je zrealizować. To był październik 2018r. To niesamowite jak szybko płynie czas. Ja przecież nadal pamiętam tamte emocje i uczucia. Teraz jestem już w innym miejscu i podchodzę do wielu rzeczy bardziej odważnie ale i z większą pokorą. Ale wtedy…

 

Kupiłam sklep z wyposażeniem i gotowymi rozwiązaniami. Do tego, z marką inną niż BioEcoLIFE, na którą miałam wyłączność sprzedaży na terenie Polski. Zaczęłam realizować swój plan ale z tyłu głowy wiedziałam, że mi to nie wystarcza. Ja chciałam tworzyć własną markę i najwyższej jakości kosmetyki naturalne. Markę, którą panie będą kochały. Chciałam tworzyć coś silnego ale jednocześnie potrzebnego kobietom. Wiem, że "porywałam się z motyką na słońce", bo nie miałam nic, żadnego zaplecza i do tego byłam sama (co zresztą mnie przygniotło w pewnym momencie).

 

Sama nie jestem kosmetologiem, ja tylko kocham kosmetyki. Nie mam, również, fabryki produkcyjnej. Szukałam więc firm - partnerów, które mogłyby mi w tym pomóc. Niestety firmy, które usługowo zajmują się produkcją kosmetyków pod markę odbiorcy dyktują niesamowite ceny i warunki takiej produkcji. Minimum produkcyjne idzie w tysiące sztuk jednego, wyłącznie jednego produktu (na przykład krem pod oczy). A gdzie stworzenie całego portfolio produktów. Do tego koszty badań, certyfikacji.... Tak więc, musiałam zastanowić się co dalej…

 

Wybór nr 3 - multihurtownia czyli mydło i powidło

 

Pomyślałam więc o zmianie profilu, wtedy jeszcze wyłącznie sklepu BioEcoLIFE. O własnej marce przestawałam, po woli myśleć. Postanowiłam stać się taką multihurtownią kosmetyków z wiodącą marką na wyłączność (taką przecież miałam w ofercie). Rzeczywiście wiodącą jedną marką w zakresie kompleksowej pielęgnacji twarzy i ciała. Pozostałe kosmetyki miały być wyłącznie uzupełnieniem marki podstawowej o produkty, których nie ma w ofercie tej pierwszej. Do tego dochodziły kosmetyki do makijażu i zdrowe komponenty diety. Taki pełen kompleks dla zdrowia i urody.

 

No ale życie nie znosi próżni. Okazało się, że właścicielka marki (tej, u mnie podstawowej) postanowiła stworzyć inną, zupełnie nową markę a z poprzednią się rozstać. Co to oznaczało dla mnie? Właściwie brak towaru prawie z dnia na dzień. Czyli cała moja koncepcja runęła. Posypała się jak domek z kart. Tutaj wrócę do tego, że byłam z tym sama. Mąż pracuje na kontraktach i nie bardzo ma ochotę zagłębiać się w problemy BioEcoLIFE. Ogłosiłam więc, że już dość - zamykam sklep a marzenia o własnej marce pogrzebię na zawsze, zanim cokolwiek zaczęłam. A mój ślubny co? A mój ślubny: "Nie po to otwierałaś sklep żeby go po roku zamknąć. Poza tym miałaś inne plany od samego początku. Oczekuję na biurku biznes planu i sposobów jego realizacji. Do roboty!”

 

Wybór nr 4 - BioEcoLIFE jako marka kosmetyków

 

Bo przecież ja miałam marzenie tworzenia własnej marki kosmetyków a nie bycie hurtownią. Na szczęście los czuwał nadal. Na mojej drodze pojawiła się firma, z którą ostatecznie nawiązałam współpracę. Pani Ania, w duecie ze szwagierką, z ogromnym powodzeniem, tworzą własną markę i zajmują się produkcją kosmetyków. Zadzwoniła pewnego dnia, zupełnie w innej sprawie; zaczęłyśmy rozmawiać. Więc tak od słowa do słowa, od słowa do spotkania. I tak oto, po niezliczonej ilości telefonów, rozmów, prób i testów, powstały pierwsze receptury do pierwszej linii kosmetyków do ciała marki BioEcoLIFE (KLIK).

kosmetyki marki bioecolife

Oczywiście nie poprzestaję na jednej linii, tworzymy nowe kosmetyki. Staram się odpowiadać na potrzeby kobiet, młodych, fajnych kobiet. Staram się odpowiadać na ich potrzeby pielęgnacyjne, tak aby stawały się piękniejsze i szczęśliwsze każdego dnia.

 

Ta historia, na szczęście, jeszcze nie ma końca...

 

Minęły ponad 2 lata od momentu kiedy kupiłam sklep BioEcoLIFE - wtedy, teoretycznie gotowy produkt na rynku. Ale ja chciałam inaczej. Zmieniłam profil sklepu i rozpoczęłam budowanie marki BioEcoLIFE. Dziś, borykam się z zupełnie innymi problemami i wyzwaniami niż wtedy. Ale nie schodzę z obranej ścieżki. Wiem, że wiele się nauczyłam ale wiem również, że jeszcze wiele się nauczę.

 

Mam jednak nadzieję, że mimo ogromnych trudności i ogromnych nakładów pracy i pieniędzy kosmetyki BioEcoLIFE skradną Wasze serca. Mam tego częste dowody. Wiem, że Panie zakochują się w kosmetykach BioEcoLIFE bezgranicznie i sięgają po nie z miłości i doceniają ich wysoką jakość. Kosmetyki BioEcoLIFE tworzone są z myślą o każdej z Was i dla każdej z Was ale z zachowaniem szacunku i pokory dla natury. To polska marka kosmetyków z natury dla każdej z nas.

 

I tak oto wygląda moja prosta historia. Nie znam jeszcze jej końca ale Ty możesz ze mną w niej uczestniczyć. Lubię bezpośredni kontakt, niestety nie BioEcoLIFE nie pojawia się stacjonarni, przynajmniej na razie, dlatego też możesz do mnie pisać z każdym tematem. Zawsze odpowiadam.

 

Zapraszam gorąco, Renata

 

PS  

Aby wiedzieć więcej i mieć rękę na pulsie, dołącz do ponad tysiąca osób zainteresowanych naturalną pielęgnacją z marką BioEcoLIFE. Zapraszam TUTAJ (KLIK).

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony

 

;
Sklep internetowy Shoper.pl